Menu Content/Inhalt

Menu witryny

Symboliczna mogiła pomordowanym przez ukraińskich nacjonalistów
..................................
W czwartą rocznicę śmierci - wspomnienie odwiedzin chorego Ojca św. Jana Pawła II
..................................
Lwów, Złoczów, Podhorce, Huta Pieniacka
..................................
Pożegnanie kierownika
..................................
Biografia
..................................
Wspomnienia o Stanie Wojennym
..................................
Akta SB - Wykaz tw i kontaktów operacyjnych wykorzystywanych w sprawie
..................................
Nie budźcie Mnie ze snu
..................................
Akta SB - Arkusz informacyjny
..................................
Akta SB - Wniosek o założenie kwestionariusza ewidencyjnego
..................................
Akta SB - Główny opis zagrożenia
..................................
Moja Ukraina
..................................
Wypominki
..................................
Zagłada Huty Pieniackiej
..................................
Powrót flagi białoczerwonej do Mariampola!
..................................
Powrót starego żołnierza!
..................................
List do Prezydenta RP
..................................
Moje prace
..................................
- - - Moja działalność w służbie zdrowia
Gdzie sie podziało 1000 dolarów?
..................................
Fartuch z kieszenią
..................................
Z prasy
Został w sercu
..................................
Spływ kajakowy Dniestrem
..................................
Tajny Biskup ze Złoczowa
..................................
Mariampol
..................................
Administrator
Gdzie się podziało 1000 dolarów Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu

Przyjęcie pieniędzy od pacjenta oraz sfałszowanie faktury zarzuca dyrektor ZOZ-u w Głubczycach szefowi oddziału chirurgii tamtejszego szpitala Maciejowi S.

 

Przyjęcie pieniędzy od pacjenta oraz sfałszowanie faktury zarzuca dyrektor ZOZ-u w Głubczycach szefowi oddziału chirurgii tamtejszego szpitala Maciejowi S.  Doniesienie o popełnieniu przestępstwa wpłynęło do Prokuratury Rejonowej w Głubczycach we wtorek rano. Dokumenty związane ze sprawą osobiście dostarczył Krzysztof Skowyra, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej. Wczoraj przed południem poinformował nas jedynie, że do poniedziałku nie może teraz rozmawiać ani umówić się na spotkanie.

Do dokumentacji dostarczonej prokuratorowi dyrektor dołączył oświadczenie Romana Nowackiego z Kietrza. Jego brat Dariusz w 2002 roku leczył się na głubczyckiej chirurgii. Mężczyzna miał kłopoty z układem trawiennym. Konieczna była operacja. Zabieg przeprowadzono, mimo że pan Dariusz nie był ubezpieczony. Za usługi ZOZ wystawił jednak fakturę, która opiewała na kwotę około 6,5 tysiąca złotych.
- Wiem, że w rozmowach brata z doktorem S. pojawiał się temat sponsoringu i dofinansowania szpitala. Kiedy Darek miał być wypisany z oddziału, przyniosłem mu tysiąc dolarów. Przekazał je doktorowi S. - wspomina Roman Nowacki. - Pieniądze te miały częściowo pokryć koszty leczenia.
- Za tę kwotę kupiono sprzęt na blok operacyjny - mówi Maciej S., ordynator głubczyckiej chirurgii.
Lekarz twierdzi, że przesłał do dyrekcji ZOZ-u pismo, w którym prosił o zmniejszenie rachunku za zabieg o kwotę, za którą kupiono tzw. staplery (urządzenia służące do zespalania np. dwóch końców jelit).
Prośba najwyraźniej nie została uwzględniona, ponieważ Roman Nowacki dostał wezwanie do zapłaty brakującej kwoty za leczenie brata. Pismo z ZOZ-u otrzymał ponad rok po zabiegu.
- Razem z naliczonymi już odsetkami miałbym wpłacić ponad pięć tysięcy złotych. Nie dam tych pieniędzy, ponieważ to równowartość tysiąca dolarów, które mój brat przekazał doktorowi S. - mówi Nowacki.

- Nie mam sobie nic do zarzucenia, a działanie dyrektora Skowyry odbieram jako kolejny sposób na pozbycie się mnie z głubczyckiego szpitala - podsumowuje tymczasem S.
Podobnego zdania jest Bartosz Rudziński, lekarz oddziału chirurgii.
- Zakup tego sprzętu nie jest sprawą nową. Dlaczego więc dyrektor czekał z ujawnieniem tej sprawy tak długo i zrobił to właśnie teraz, gdy wokół szpitala jest tyle niezdrowych emocji - zastanawia się.
- Doktor S. z własnej kieszeni za prawie trzy tysiące złotych kupił meble do naszej dyżurki - mówią pielęgniarki, proszące o anonimowość. - Czy taki człowiek brałby łapówkę od pacjentów? - pytają.

Sprawa feralnego zakupu staplerów nie pojawiała się na żadnym z posiedzeń Rady Społecznej ZOZ-u w Głubczycach. Dużym zaskoczeniem była nawet dla Stanisława Wodyńskiego, członka zarządu powiatu, który odpowiada za służbę zdrowia.
- Dlaczego dopiero teraz trafiła do prokuratora? Być może czekano na jedną z ważniejszych informacji od firmy Johnson&Johnson - przypuszcza Wodyński.
Przedstawiciele koncernu twierdzą, że nie wystawiali żadnej faktury na zakup staplerów dla szpitala. Dochodzenie ma wyjaśnić skąd w dokumentacji głubczyckiego ZOZ-u wziął się rachunek dokumentujący ten zakup.


Rafał Baran
rbaran@nto.pl