Statystyka


Warning: Creating default object from empty value in /home/serwer5/ftp/wodynski/modules/mod_stats/helper.php on line 106
Odsłon : 146033
Genealogiczna kądziel mojej żony Drukuj

Genealogiczna „kądziel” mojej żony – zbudowana jest z wielu, wywodzących się z drobnej szlachty i stanu mieszczańskiego rodzin. Wiodącym jej pniem są familie Strycharzewskich, Bigoszewskich, powiązane parantelami ze Zaborowskimi, Rychtarskimi, Wróblewskimi, Piłacińskimi i Adamskimi. Najodleglejszymi zaś, rozpoznanymi korzeniami owej kądzieli są – rodzice żony prapradziadka Franciszka SalezegoAnny. Urodzony w 1767 r. w Kuźmach w guberni płockiej zm. w 1838 r, w Warszawie Michał Wróblewski, który zajmował się drukarstwem i jego żona, odległa pra…babka ur. w 1767 r. w Czerwińsku n/Wisłą w guberni płockiej, zm. w 1844 r. w Warszawie Cecylia Piłacińska. Wprawdzie to rodzice, urodzonej w 1780 roku Marianny: Paweł i Katarzyna Zaborowscy powinni dzierżyć genealogiczne pierwszeństwo, bo to ich córka wyszła za mąż za ur. w 1770 r. Macieja Strycharzewskiego, ale brak innych źródeł, niż lakoniczna wzmianka o nich w akcie ślubu córki – powoduje, że nasz wywód rozpoczniemy od praprapradziadków Wróblewskich.

Rodzina Strycharzewskich

Prababcia Walentyna Adamska
Józefat jr. i Stanisław Strycharzewscy

Michał i Cecylia z Piłacińskich Wróblewscy mieli czworo dzieci: Ksawerego, o którego dalszych losach nic nie wiadomo, praprababkę Annę, jej siostrę: urodzoną w 1814 r. w Warszawie Emilię, która wyszła za mąż za Karola Jasińskiego i zmarłego we wczesnym dzieciństwie syna Józefa. Nie udało się dotąd ustalić nic bliższego o pochodzeniu prapradziadka Macieja, gdzie się urodził, gdzie wcześniej mieszkał? Jednakże metryki jego i praprababki Marianny dzieci, które się zachowały w parafii Rembertów – wskazują na miejsce ich urodzenia wieś Michrów w pow. błońskim. Kolejno na świat przychodzili tam: ur. w 1803 r. Kajetan, ur. 06.01.1806 r. Franciszek Salezy – prapradziadek żony, potem był ur. w 1810 r. Sylwester Rufin i jedyna urodzona w 1813 r. córka Rozalia Marianna.

Stach Strycharzewski Maria z Bigoszewskich Strycharzewska z córkami

Późniejsze jednak odkrycia śladów przodków żony – wiążą ich z Warszawą, która dla nich stała się prawdziwą ziemią obiecaną, bowiem wzmianki o nich można wyczytać w gazetach z tamtego okresu, spisach mieszkańców itp. Do dnia dzisiejszego, we wszystkich przewodnikach po Warszawie Franciszek Strycharzewski figuruje: jako właściciel, jednej z najsłynniejszych kamienic warszawskich „Pod św. Anną”, Rynek 31, którą nabył w 1887 r. za 28 tys. rubli. O znaczeniu i powodzeniu tej rodziny na początku XIX w. świadczy również to, iż siostra prapradziadka żony Rozalia Marianna wyszła za mąż za Wincentego Ferrariusza Radzyminskiego, pochodzącego ze znanego na Mazowszu rodu szlacheckiego. Cmentarz natomiast Stare Powązki stał się miejscem ich wiecznego spoczynku. Dwa okazałe grobowce, przez 170 lat udzielały ich doczesnym szczątkom pochówku. Były ostatnią przystanią do której zawijali, niezależnie od miejsca wcześniejszego zamieszkania. Poza, zabitym w niemieckim obozie koncentracyjnym Mathausen Józefacie jr. Strycharzewskim i Zofii de domo Strycharzewskiej Rzeczyckiej, której na początku Stanu Wojennego w 1981 r. pękło serce i została pochowana w Gdyni, a także, poza synem Franciszkiem z I małżeństwa dziadka Józefata, który – studiując za przykładem ojca na Politechnice w Rydze w 1915 roku … zginął mając 22 lata w bezsensownym pojedynku (rosyjskiej ruletki) – na Powązkach leżą wszyscy.

Klasa Józefata Strycharzewskiego w kijowskim gimnazjum

Spoczywają tam także rodzice mojej żony Józef i Maria Leonia Grodeccy. Tuż przed śmiercią w 1977 roku, jakby przeczuwając zbliżający się koniec jej życia, moja śp. teściowa … upewniała się parokrotnie, ale ty mnie pochowasz na Powązkach. Co w tamtych czasach nie było takie łatwe, jeśli śmierć nastąpiła w odległości 400 kilometrów od Warszawy. Pokonując wtedy liczne trudności sam, swoim samochodem transportowałem jej ciało do podziemi kościoła Pw. Św. Karola Boromeusza, skąd wyruszył jej pogrzeb. Na początku marca 1988 r. spoczęła obok zmarłego w 1986 roku męża. Członkowie rodziny czerpali z wcześniejszych odwiedzin nekropolii, pełen filozoficznej zadumy spokój, łagodzący smutek przemijania, utwierdzający ich w przekonaniu, że grobowce są symbolem ciągłości rodu, tablice zaś epitafialne –opisują elementy łańcucha pokoleń! Że po śmierci wszyscy znowu będą razem. Wszyscy – wywodzący się od Macieja i Marianny Strycharzewskich i ich swatów Michała i Cecylii z Piłacińskich Wróblewskich.

Dziadek Barbary - Józefat Strycharzewski
Dziadkowie mojej żony
Józefat Strycharzewski dyrektorem szkoły w Międzyrzeczu Podlaskim

Pierwszy grobowiec, usytuowany jest w najstarszej części cmentarza, został wybudowany dla: urodzonej w 1837 roku, a zmarłej w 1854, a więc siedemnastoletniej córki Franciszka Salezego i Anny z Wróblewskich StrycharzewskichTeofilii. Z przejmującą inskrypcją „ Najmilsza córko, w tym spoczywasz grobie. Cnoty, talenta wszystko pod głazem. Rodziców żalu nie słyszysz po sobie. Skończą się one gdy będziemy razem”. Życie bowiem ciężko doświadczyło prapradziadków żony… z siedmiorga ich dzieci, dorosłość osiągnęło tylko dwoje: urodzony 02.04.1841 r. zm. 23.11.1915 r. Franciszek Wincety a Paulo i Maria Leopolda, która potem wyszła za mąż za Pawła Piórka dając początek tej gałęzi potomków Franciszka Salezego, z których – ostatnimi odrostami są Ala i Antosia – wnuczki, jego praprawnuczki, mieszkającej w Wałczu dr Lilianny Piórek–Baj.

Maria Grodecka, Hanna Sękowska i Walentyna Strycharzewska

Pradziadek Franciszek Wincety a Paulo ożenił się z Walentyną Adamską. Był on poważnym urzędnikiem ministerialnym, wyczytałem w „Kurierze Warszawskim” iż uczestniczył on w składzie delegacji, która z Warszawy pojechała do cara Mikołaja II w 1909 r. do Petersburga. To on też przez 15 lat był właścicielem kamienicy, o której wcześniej pisałem. Z tego związku pochodzi dziadek żony ur. 27.11.1865, zm. 1940 Józefat i jego brat Franciszek o którym wiemy tylko, że miał syna również Franciszka – oraz zmarłą w 1943 r. siostrę Zofię Teofilę.

Józefat Strycharzewski i jego syn Franciszek
Franciszek Strycharzewski

Józefat Strycharzewski odebrał staranne wykształcenie, wcześniej w Gimnazjum Realnym w Warszawie, a następnie na Politechnice w Rydze, gdzie studiował na Wydziale Chemicznym w latach 1884 – 1890. W tym czasie należał do Korporacji Akademickiej Walecja, o czym można się dowiedzieć ze strony internetowej poświęconej temu związkowi studenckiemu w XIX w. W 1892 roku ożenił się po raz pierwszy, jednak jego żona zmarła przy porodzie syna Franciszka. Potem jego wybranką została piękna panna Maria Bigoszewska. Córka utalentowanego budowniczego Aleksandra Bigoszewskiego, który ożenił się z Honoratą Rychtarską. Pradziadek żony Aleksander w 1858 r. ukończył wyróżniony srebrnym medalem Wyższą Szkołę Realną w Kielcach. Następnie podnosił swoje kwalifikacje na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie uzyskał „ zatwierdzony przez władze w Petersburgu” dyplom Budowniczego II klasy. Umarł młodo w wieku 41 lat i pochowany jest w grobowcu wybudowanym dla zmarłej w wieku 3 miesięcy jego córeczki Broni na Powązkach, w tym drugim, usytuowanym w trzeciej, bocznej alei, poza powązkowskimi katakumbami.

Zofia Rzeczycka i Hanna Sękowska-Stefańska
Maria z Bigoszewskich Strycharzewska

Józefat i Maria z Bigoszewskich Strycharzewscy doczekali się bardzo licznego potomstwa, rodzeństwa ur. w 1912 r. w Chrzanówku, zm. w 1978 r. w Branicach Marii Leonii Grodeckiej matki mojej żony. Najstarsi byli synowie, wspomniany już wcześniej – zamordowany przez hitlerowców podczas wojny Józefat, potem urodzony 1898 r. zm. w 1971 r. Stanisław. Potem już na świat przychodziły córki ur. w 1901 r. zm. w 1982 r. Irena Kulczycka–Maciejewska, matka znanego sędziego ur. w 1925 r. zm. w 1984 Michała Kulczyckiego. Jego syn Piotr jest członkiem warszawskiej palestry. Urodzona w 1906 r. zm. w 1967 r. Halina Puczkowska, matka Hanny Sękowskiej–Stefańskiej. Urodzona w 1910 zm. w 1981 r. w Gdyni Zofia Rzeczycka i niezamężna ur. w 1911 r. zm. w 1987 r. Walentyna. Dziadek Józefat przez wiele lat był dyrektorem cukrowni w guberniach kijowskiej i humańskiej. Zachowały się wspomnienia jednej z córek „wpatrującej w dzieciństwo, jak w czarnoksięski kryształ – odwracający czas i los” z okresu ich pobytu w cukrowni Sob „ położonej wśród rozległych pól pięknego zboża i plantacji buraków cukrowych, w pobliżu malowniczej wioski ukraińskiej Kamieniogorka, niedaleko miasteczka Daszów, sąsiadująca z cukrownią Kalnik, gdzie urodził się znakomity pisarz Jarosław Iwaszkiewicz.” Miejscowość ta oddalona była o 20 wiorst od najbliższej stacji kolejowej we Frontówce. Mieszkali wtedy tam, w wielkim, dwunastopokojowym domu z liczną służbą. Dyrektor cukrowni, jak wspomina córka … miał do dyspozycji sześć koni do wyjazdu i pod siodło. Sielski ten czas, przerwała I Wojna Światowa pod koniec której, uciekając przed nawałnicą bolszewicką rodzina Józefata Strycharzewskiego powróciła do Polski.

Walentyna Strycharzewska
Stanisław Strycharzewski

Zamieszkali wtedy w Podkowie Leśnej. W 1924 r. Józefat Strycharzewski objął stanowisko dyrektora Miejskiej Szkoły Handlowej w Międzyrzecu Podlaskim. Byłem niezwykle ujęty tym, kiedy to tylko, posiłkując się starą fotografią, na której był on uwidoczniony wraz z innym nauczycielami i uczniami – dotarłem, na chybił trafił do Zespołu Szkół Ekonomicznych w tej miejscowości. Szkoła, przed rokiem, obchodziła 90 lecie swojego istnienia. Sięgając do tradycji właśnie tej, w której dziadek żony był do roku 1928 dyrektorem. Jednak zachowano po latach, w Międzyrzecu życzliwą i wdzięczną o nim pamięć. Wymieniony jest w opracowaniach na temat historii szkoły. A osoby w niej pracujące są ciekawe jego biografii.

Warszawa - Stare Powązki - Grobowiec Bigoszewskich
Warszawa - Stare Powązki - Grobowiec Strycharzewskich
NagrobekMarii Strycharzewskiej
Nagrobek Franciszka Strycharzewskiego

Po II Wojnie Światowej babcia Maria Strycharzewska zamieszkała wraz z synem Stanisławem w Gdańsku Wrzeszczu, potem on się przeprowadził do Ciechocinka, w którym mieszkała najmłodsza z córek Maria Leonia – moja teściowa. W nieodległym Toruniu mieszkała aż do śmierci ciotka żony Walentyna. Zofia Rzeczycka zamieszkała w Gdyni. Pozostałe córki Irena i Hanna mieszkały nadal w Warszawie. To rozproszenie wywołało Powstanie Warszawskie, po którego upadku, poprzez obóz dla ludności cywilnej w Pruszkowie potomkowie zasiedziałych od ponad 100 lat w stolicy rodzin – opuścili miasto w którym dorastali, jednak po śmierci do niego powrócili. Teraz już na stałe!

Maria Leonia z domu Strycharzewska i Józef Grodeccy
Nagrobek - Maria i Józef Grodeccy

Opisując historię przodków po „kądzieli” mojej żony – przekazuję pamięć o nich naszym wnuczkom i wnukom. Z tego wywodu dziedzictwa, jak i z innych korzeni, o których wcześniej pisałem – niech czerpią wiedzę o pochodzeniu, niech mają przeświadczenie… iż, liczne cienie przodków wspierać ich będą w ich wyprawie w przyszłość.